Archive for the ‘Irena Jurgielewiczowa’ Tag

Ten obcy

2009-09-07 04:04:01 by

Od pierwszej strony tej znakomitej powieści czytelnik jest zaangażowany w sprawy, którymi żyją bohaterowie. Ulka, Pestka, Marian i Julek są zaskoczeni pojawieniem się na "ch" wyspie obcego chłopaka, potrzebującego pomocy. Ukrywają go przed dorosłymi, ale nie wiedzą, że Zenek ma za sobą bolesne przeżycia i nie jest tym, za kogo się podaje. Wkrótce sytuacja tak bardzo się skomplikuje, że trzeba będzie ujawnić prawdę.

Byłam, byliśmy. Wspomnienia

2009-09-02 17:56:32 by

"Byłam, byliśmy" to książka wyjątkowa w twórczym dorobku Ireny Jurgielewiczowej, znanej autorki powieści, opowiadań dla dzieci i młodzieży ("O czterech warszawswkich pstroczkach", "O chłopcu, który szukał domu", "Jak jeden malarz chciał namalować szczęśliwego motyla, "Ten obcy", "Niespokojne godziny", "Wszystko inaczej", "Ważne i nieważne", "Inna"), które doczekały się już licznych zagranicznych wydań w wielu językach: niemieckim, ukraińskim, włoskim, rosyjskim, czeskim, bułgarskim, a nawet japońskim. Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, ma charakter autobiograficzny. Irena Jurgielewiczowa wraca w niej do najwcześniejszych lat swego życia i losów najbliższych: rodziców, rodziny, przyjaciół. Są to jednak nie tylko urzekające literacką urodą, ujmujące szczerością, a także wnikliwą i cenną refleksją wspomnienia o ludziach i miejscach. Swój zamysł Autorka ujęła lapidarnie: "Co do spowiedzi z grzechów, to jej z góry nie zakładam (choć nie zawsze uda mi się jej uniknąć!). Interesują mnie wartości, jakie życie mi przyniosło i zakres, w jakim umiałam im służyć". Irena Jurgielewiczowa podarowała nam książkę niezwykłą. Niezwykłą z wielu powodów. Zachęcamy do jej przeczytania.

Niespokojne godziny

2009-08-26 15:43:00 by

Powieść o potrzebie zaufania i akceptacji, a przede wszystkim o miłości, która te potrzeby zaspokaja. Kasia - bohaterka powieści - poznaje Janusza, który właśnie przeżywa trudne chwile w domu i w szkole. Spotkanie jest przypadkowe, ale odmienia ich na zawsze. "Spojrzał na dziewczynę. Stała bez ruchu, przechylona nad barierką, pełna głębokiej zadumy. - Jak tak czasem patrzę - odezwał się cicho - to miałbym ochotę skoczyć".